Strona 1 z 1 • Znaleziono 24 postów • 1

Zobacz cały wątek

Zagadka nr. 2

O kim mowa?? Do zdobycia 2 pkt.

Mając 17 lat większość swego czasu poswiecał na eksploracje pewnej jaskini. Wraz ze swym partnerem dokonali odkryć umożliwiających jej pierwsze całościowe, niezwykle trudne (na owe czasy) przejście, w 1952.
W tych czasach sprzet specjalistyczny jeszcze nie istniał. Kmbinowano techniki powierzchniowe (zjazdy w kluczu, haki do stanowisk) z drabinami, masztami itp. Była to znakomita inspiracja dla niego - genialnego mechanika, który przekształcił swój warsztat w fabryke wynalazków (zgodnie ze swa zasada: 1% inspiracji, 99% wysiłku")...
12 lat eksploracji pewnej jaskini, będącej w tym czasie największa jaskinią na swiecie, było prawdziwym testem dla nowych produktów. Pierwsza weryfikacja odbyła sie na wyprawach podejmowanych regularnie przez niego wraz z przyjaciółmi.
W latach 50-tych pojawia sie kolejny spektakularny sukces: kierowana przez niego wyprawa do pewnej jaskini pokonuje mityczna bariere 1000 m - pada więc jaskiniowy Everest. W wyprawie tej brali również udział Polacy.
Odszedł w 2003 roku. Za każdym razem kiedy eksplorowana jest jaskinia, wytyczana nowa droga, zdobywana góra, towarzyszy Jego duch zdobywcy.

Zapraszam nie tyle do zdobywania punktów a do własnoręcznego uzyskania odpowiedzi na tą zagadkę...
Odpowiedzi wyłacznie na PW, GG i mail.... 24 h na odpowiedz.
Data: 2005-03-02, 20:11
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Quizolandia
Odpowiedzi: 92
Wyświetleń 10713

 

Zagadka nr. 2

O kim mowa?? Do zdobycia 2 pkt.

Mając 17 lat większość swego czasu poswiecał na eksploracje pewnej jaskini. Wraz ze swym partnerem dokonali odkryć umożliwiających jej pierwsze całościowe, niezwykle trudne (na owe czasy) przejście, w 1952.
W tych czasach sprzet specjalistyczny jeszcze nie istniał. Kmbinowano techniki powierzchniowe (zjazdy w kluczu, haki do stanowisk) z drabinami, masztami itp. Była to znakomita inspiracja dla niego - genialnego mechanika, który przekształcił swój warsztat w fabryke wynalazków (zgodnie ze swa zasada: 1% inspiracji, 99% wysiłku")...
12 lat eksploracji pewnej jaskini, będącej w tym czasie największa jaskinią na swiecie, było prawdziwym testem dla nowych produktów. Pierwsza weryfikacja odbyła sie na wyprawach podejmowanych regularnie przez niego wraz z przyjaciółmi.
W latach 50-tych pojawia sie kolejny spektakularny sukces: kierowana przez niego wyprawa do pewnej jaskini pokonuje mityczna bariere 1000 m - pada więc jaskiniowy Everest. W wyprawie tej brali również udział Polacy.
Odszedł w 2003 roku. Za każdym razem kiedy eksplorowana jest jaskinia, wytyczana nowa droga, zdobywana góra, towarzyszy Jego duch zdobywcy.

Zapraszam nie tyle do zdobywania punktów a do własnoręcznego uzyskania odpowiedzi na tą zagadkę...
Odpowiedzi wyłacznie na PW, GG i mail.... 24 h na odpowiedz.

Zobacz cały wątek

Romanuuuuus!!! Zaaaabierz mnie tam, jak będziesz znów jechał! Już nie jestem dzierlatką, nie będę Cię męczyć i wezmę swoją latarkę, żebyś nie musiał rozładowywać telefonu komórkowego... Sama jednak się nieco obawiam...
A zresztą nie słowackie jaskinie są najlepsze, tylko słoweńskie. Najciekawszy kras w europie. Największa jaskinia udostępniona do zwiedzania. Łódki, kolejki wewnątrzjaskiniowe, odmieńce (to nie środek lokomocji, tylko b.rzadkie zwierzątko!) i wspaniała różnorodność. Ja chcę jeszcze raz!!!

ali zatęskniła...

PS Koncert Vangelisa? To marzenia czy jakieś fakty?
Data: 16-11-2005, 16:46
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Sport
Odpowiedzi: 43
Wyświetleń 7706

Zobacz cały wątek

Największa jaskinia jaką w życiu widziałeś. Złowrogo spogląda na Ciebie. Zastanawiasz się czy wejść. Należysz do odważnych lecz ie do głupich. W mieście mówią, iż tę jaskinię zamieszkują wilkołaki, lecz nikt ich nigdy nie widział. Inni powiadają, iż jaskinia jest pusta. Komu wierzyć? A może wszyscy się mylą? Dookoła stoi pełno starych dębów, spoglądają na Ciebie złowieszczo. Wejście do jaskini jest przykryte mchem lecz widoczne. Widać, iż dawno nikt nie wchodził ani nie wychodził. Cóż... wejść czy nie?
Data: Sro Cze 25, 2008 8:39 am
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Jaskinia
Wyświetleń 21

Zobacz cały wątek

są dwie jaskinie Demanovskie: Wolności i Lodowa

Demanovska jaskinia Wolności to największa jaskinia na Słowacji - podobno jest ciekawa ale ja nie byłem

Demanovska Lodowa nie zroobiła na mnie dużego wrażenia - pewnie dlatego, że byłem w Dobszyńskiej Lodowej - ona mne powaliła. Znajduje się ona w Słowackim Raju ale na prawdę warto się do niej wybrać. Polecam !!!

Byłem jeszcze w jaskini Bielskiej w Tatrach Bielskich - stalaktyty o bardzo ciekawych kształtach.

na tej stronie są informacje o udostępnionych jaskiniach na Słowacji.
Ceny, godziny wejść, ogólna dostępność w ciągu roku ( z tego co pamiętam to np. Dobszyńska Lodowa w zimie jest zamknięta aby to co stopi się w czasie zwiedzania latem mogło znowu pokryć się warstwą lodu)
Data: Czw Lip 12, 2007 9:13 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Tatry
Odpowiedzi: 50
Wyświetleń 10141

Zobacz cały wątek

Chodzi ci pewnie o jaskinie w Jaworznie opisana w Jaskiniach i inne mniejsze obiekty z Inwentarza Bąka - są one w nieczynnym kamieniołomie dolomitu obok tzw, Jeziorka nurkowego.
Truno bardzo je znależć bo otwór lubi się zasypywać
Oto fotka z wejścia do tej Jaskini -
jest to największa tutejsza jaskinia - ma ok 40m długości. Mam jej opis i plan gdzieś z czasopisma "Jaskinie".
A co do szybów i sztolni to jest kilka takich obiektów ( są opisane z lokalizacją ) głównie w Długoszynie i Dąbrowie Narodowej np ok 250m obszerna Sztolnia Marian - patrz zdjęcie:

oraz na Górze Glinnej ( Jeleń ). (Tez są opisane więc nie będe ponownie opisywał je )
Data: w 24 Mar 2008, 23:46
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Kopalnie, sztolnie, bunkry, lochy...
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 189
Największa jaskinia jaką w życiu widziałeś. Złowrogo spogląda na Ciebie. Zastanawiasz się czy wejść. Należysz do odważnych lecz ie do głupich. W mieście mówią, iż tę jaskinię zamieszkują wilkołaki, lecz nikt ich nigdy nie widział. Inni powiadają, iż jaskinia jest pusta. Komu wierzyć? A może wszyscy się mylą? Dookoła stoi pełno starych dębów, spoglądają na Ciebie złowieszczo. Wejście do jaskini jest przykryte mchem lecz widoczne. Widać, iż dawno nikt nie wchodził ani nie wychodził. Cóż... wejść czy nie?

Zobacz cały wątek

Jaskinia Niedźwiedzia znajduje się w Masywie Śnieżnika Kłodzkiego, na prawym zboczu doliny Kleśnicy, w bloku marmurów leżącym w górze Stromej (1166,8 m n.p.m.).

Korytarze Jaskini Niedźwiedziej są rozłożone horyzontalnie, w trzech poziomach połączonych tzw. kominami. Najlepiej rozwinięte są piętra środkowe i dolne.

Dolne partie zostały po raz pierwszy bliżej zaprezentowane szerszej publiczności, dzięki powstałemu w 2003 roku filmowi o Jaskini Niedźwiedziej, gdyż do tej pory możliwe było tylko oglądanie fotosów zrobionych przez wyprawy speleologiczne. W części poświęconej filmowi znajdziemy opis wyprawy w dolne partie jaskini.

Partie środkowe, których część udostępniono do zwiedzania, możemy poznać wędrując Trasą Turystyczną .

Górne partie zbadaliśmy tylko fragmentarycznie. Występuje one ponad Salami Pałacowymi. Wypływająca z nich woda stworzyła imponujące, kalcytowe formy naciekowe (kaskady -w Zaułku Kaskad, "kamienne mleko" - nad wejściem do Korytarza Wodnego).

Dwa sztuczne otwory jaskini leżą na wysokości 793 i 800 m n.p.m., około 10-15 m nad dnem Doliny Kleśnicy.

Pierwszy został zabudowany pawilonem wejściowym - to właśnie przez ten otwór została odkryta Jaskinia Niedźwiedzia.

Drugi otwór zamyka śluza termiczna, chroniąca mikroklimat jaskini, stanowi ona końcowy punkt trasy turystycznej i wyjście z jaskini.

Łączna długość korytarzy jaskini przekracza 2,5 km, przy różnicy wysokości między najwyższym, a najniższym punktem około 60 m. Jest to największa jaskinia Sudetów i jedna z głębszych jaskiń w Polsce (jaskinie o większych głębokościach spotykamy na terenie Polski w obszarze krasu tatrzańskiego).

"Jaskinia Niedźwiedzia"
57-550 Stronie Śląskie, Kletno 18
tel. +48 (74) 814 12 50
Jaskinia jest czynna codziennie, prócz poniedziałków i czwartków:
w godzinach 09:00 -16:40
Data: w Pon Gru 22, 2008 11:44 am
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Jaskinie
Wyświetleń 108

Zobacz cały wątek

Ad 0)
Apropos mocy mojej postaci - m.in. dlatego stosuję tylko zasianie emocji (a nie kontroli umysłu) żeby nie przeginać pały i nie wydawać ludziom rozkazów na siłę. Stąd takie, a nie inne podejście do strażników w banku i do pilota w bazie straży przybrzeżnej. A przecież te dwie sceny były rozegrane czysto narracyjnie, bez rzucania kostkami. Zauważ, że kontroli umysłu używałem tylko raz, na komandosach, bo byliśmy w opałach i chciałem coś wymyślić.

Ad 1)
Ok, punkty własne mogą być.

Ad 2)
Może nie dość jasno to zaznaczyłem: "odczytywane z magicznej księg". Czyli musisz mieć księgę, z tym konkretnym rytuałem (lub przynajmniej z tym konkretnym czarem). Owszem, zakładam, że może istnieć "Księga Praktyk Niszczenia" gdzie będą rytuały tylko z tej jednej Praktyki. Tak samo jak mogą być księgi poszczególnych strażnic, zakonów, itd, albo np. Księga Mistrzostwa Umysłu, gdzie będziesz miał tylko rytuały dla 5 kropki Umysłu.

Ad 3)
To wiele komplikuje. Musisz znaleźć wiele różnych sytuacji w których dostajesz dodatkowe bonusy.
Ja potraktowałem to binarnie - albo Twój rytuał pasuje do imago, albo nie.
Jeśli chcesz spleść bardzo potężny czar latania, to najwyższa wieża w miescie jest dobrym wyborem na miejsce rytuału, ale najgłębsza/największa jaskinia już mniej. Musisz tak zaprojektować rytuał, by pasował swoją formą do imago.
Data: Pon Lip 02, 2007 6:16 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Raporty z sesji
Odpowiedzi: 151
Wyświetleń 19347

Zobacz cały wątek

Góry....... aż się rozmarzyłem..... uwielbiam, nie to złe słowo, KOCHAM GÓRY!!! wszystko jedno jakie, byle były.... dajcie mi mnóstwo kasy a mogę całe wakacje spędzić nie schodząc ze szlaku gdzieś w Tatrach. moje ulubione Taterki znam już całkiem nieźle. ulubione miejsca które polecam to oczywiście Morskie Oko, jaskinia mylna (przejść ją bez latarki..... to była moja największa głupota w życiu.... ale warto było ) , no i w ogóle wszystkie szlaki.... wstyd się przyznać ale jeszcze nie bylem ani na Giewoncie ani na Rysach... czas nadrobić zaległości. poza tym lubie Bieszczady, Tarnicę, Krzemień ( podejście od strony Tarnicy - zabójcze. ale i tak z plecaczkiem 25 kilo prześcignąłem typową rodzinkę [ojciec - głowa wyprawy, z mapą w ręku , matka - wyglądająca jakby miała już dość życia , córeczka nastolatka i młodszy synek. cała czwóreczka bez plecaków, tak sobie wczołgiwali się pod górke.] zanim jeszcze dotarli do szczytu. mniejsza o to że potem o mało płuc nie wyplułem, ale warto było. widzieć ich twarze jak przebiegałem obok nich . a może ktoś z "bieszczadników" zna chatkę pod Grandy Sową czubą?? (czy jakoś tak). trzeba zejśc ze szlaku i przedzierać się przez łopiany, ale noc w chacie w środku dziczy, nad polaną, wśród myszy, na starych drewnianych łóżkach i przy ogniu na kominku - gwarantowana. a jak ktoś będzie - niech zajrzy do księgi i poszuka mojego wpisu. wspaniałe widoki z Caryńskiej i Wetlińskiej, też coś niesamowitego... (zabrać kurtkę od wiatru - bez tego się nie da ) co by tu jeszcze mówić, dla mnie to nie tylko wyprawa w góry. także powrót do korzeni. jeżeli ktoś zna historię założycieli Baligrodu lub był w tamtej okolicy to przemierzał dziedzinę moich przodków....
wszystkich zdobywców gór pozdrawia Ateista herbu Gozdawa

btw, jak lubicie wspinaczkę polecam "krzyk kamienia" Herzoga. niedawno oglądałem, coś pięknego...
Data: 15-11-2005, 23:02
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Sport
Odpowiedzi: 43
Wyświetleń 7706

Zobacz cały wątek

Cytat: jaskinia mylna (przejść ją bez latarki..... to była moja największa głupota w życiu.... ale warto było )


Mam za sobą podobne przeżycie (jako latarki używałem telefonu komórkowego), prowadząc dodatkowo dwie dzierlatki, które pierwszy raz tam były
Data: 15-11-2005, 23:53
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Sport
Odpowiedzi: 43
Wyświetleń 7706
Cytat: JASKINIA KORALOWA 34 m



10 min od niej jest Studnisko - dwa razy głębsza jaskinia z pięknym ponad trzydziesto metrowym zjazdem bez kontaktu ze ścianą w bardzo dużej komnacie. (Największa jaskinia jurajska). Polecam na początek

Zobacz cały wątek

Cytat: A punktu odniesienia trochę brakuje



Myślę że 7-8 centymetrowe liście mlecza na [13], [14] i [15] dadzą wyobrażenie skali
W każdym razie wewnątrz idzie się albo pochylonym albo - miejscami - wręcz w kuckach lub na czworaka...

Co nie zmienia faktu, że jest to Największa jaskinia na Niżu Polskim
Data: 2008-07-29, 08:48
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Miasto, Krajobraz
Odpowiedzi: 47
Wyświetleń 1179

Zobacz cały wątek

Napiszę gdzie my chodziliśmy:
1. trasa bez dojeżdżania autem - wyjście piechotką z domu, i z kempingu w dol. demanowskiej żółtym na Demanowską Horę, dalej żółtym na Ilianovske Sedlo i Sedlo Machnate, potem niebieskim przez Puste (fajne widoki na CHopok i Dziumbir) w dół do doliny demanowskiej - potem z buta asfaltem do domu - na pierwszy/drugi dzień fajna wycieczka.
2. Autem w okolice wejścia do Dem. Jaskini Svobody - z tamtąd chyba zielonym na Sedlo pod Sinou i żółtym na górkę Sina - w sumie chyba 1,5-2 godziny podejścia od auta. Z góry świoetne widoki na Liptóv, Litovskie jezioro, na Góry Choczańskie, na Tatry Zachodnie i na Niskie - ogólnie bardzo fajna górka i lajtowa. Powrót tak samo.
3. Polecam zaliczenie Chopoka i Dziumbira. Jest kilka możliwości. My byliśmy tak -
a) z Jasnej prosto na Chopok chyba czerwonym i potem w prawo przez Deresze na Sedlo Polana - z tamtąd w dół do Jasnej.
b) z polany Lucky - (przed Jasną) piechotą zielonym na Krupowe Sedlo i dalej w lewo na Dziumbier. Powrót grzebietem (nie pamiętam koloru szlaku - jestem w pracy i nie mam czasu szukać) przez górkę Tanecznica i w dół na Lucky
c) wjazd krzesełkiem na Chopok - dalej w lewo grzebietem (uwaga na kozice) na Dziumbir - powrót tak samo na Chopok i zjazd krzesełkiem. Zjazd jest za free - warto to wziąć pod uwagę przy planowaniu tras.
Niby trzy trasy w tej samej okolicy ale pogoda nas do tego zmusiła i zrobiliśmy to nie na jednym wyjeździe.
4. Demanovskie Jaskinie - są dwie - lodowa i svobody - według upodobań. My byliśmy tylko w lodowej ale nie powaliła nas na kolana - lepiej było w Dobszyńskiej Lodowej. A jaskinia Svobody jest największa (i najdroższa) na Słowacji więc chyba warto.

To tyle z Niskich - pozostałe trasy robilismy w zachodnich, wysokich i choczańskich.

A, na polanie Lucky (w drodze na Jasną) po prawej stronie jest Penzion Energetik - super żarcie mają - za 150Sk można dobrze zjeść i smacznie.
Co do zaopatrzenia w żarcie to jeździliśmy do Liptovskiego Mikulasa (Hypernowa, Billa, Kaufland).
Nieopodal Miroslava jest taka knajpka "Koliba" ale jedynie można się tam napić piwka - jeść nie radzę. Ale to moje subiektywne odczucie.
Data: Pon Cze 18, 2007 1:25 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Tatry
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń 3709

Zobacz cały wątek

JASKINIA WIERZCHOWSKA GÓRNA powstała w wapieniach górnojurajskich stanowiąc doskonały; przykład podziemnej formy krasowej. Długość Jaskini Wierzchowskiej to prawie 1000 m podziemnego labiryntu wiodącego przez bajkowe w wystroju i ukształtowaniu sale i korytarze. To największa jaskinia na terenie Jury Krakowskiej. Jej wnętrze budziło zainteresowanie wśród naukowców już w XIX w. Badania naukowe prowadzone wówczas m.in. przez Jana Zawiszę oraz Gotfryda Ossowskiego dały materialne dowody intensywnego osadnictwa w epoce neolitu (ok. 7 tys. lat). Podczas prac archeologicznych znaleziono fragmenty naczyń, narzędzi, ślady po ogniskach. Ciekawie prezentują się osady jaskiniowe z punktu widzenia paleontologii. W namulisku natrafiono m.in. na kości niedźwiedzi jaskiniowych, hien oraz innych zwierząt występujących na tym obszarze w epoce lodowcowej.

Na XIX w. przypadł intensywny rozwój ruchu turystycznego. Do pobliskiego Ojcowa zjeżdżali kuracjusze, a część z nich chętnie odwiedzała znaną już wówczas Grotę Wierzchowską. Jako jedna z pierwszych jaskiń w Europie została ona przystosowana do obsługi ruchu turystycznego. Zabezpieczono otwory drewnianą palisadą, zainstalowano wewnątrz oświetlenie z chińskich lampionów oraz przygotowano do dyspozycji zwiedzających przewodników.

Dzisiaj Jaskinia Wierzchowska posiada najdłuższą trasę turystyczną ze wszystkich jaskiń w Polsce. Prowadzi ona krętym Przesmykiem Długim poprzez Salę z Kotłami i Hotelik do największej komory jaskiniowej - Sali Balowej i dalej do Sali Człowieka Pierwotnego. Ściany i strop komór pokrywa ładna szata naciekowa. Dużą atrakcją są nietoperze (gł. podkowce małe) oraz pająki meta menardi . Jaskinię Wierzchowską można zwiedzać z kwalifikowanym przewodnikiem. Prowadzi przez nią wytyczona, bezpieczna i profesjonalnie oświetlona trasa.

Jaskinia posiada status pomnika przyrody na terenie Jurajskiego Parku Krajobrazowego "Dolinki Podkrakowskie" oraz stanowi jeden z kluczowych punktów programu turystyczno-rekreacyjnego pod nazwą Pierścień Jurajski.

Biuro Usług Turystycznych GACEK Jerzy Roszkiewicz
31-515 Kraków, ul. Wł. Bandurskiego 16/11, tel./fax (0....12) 411 07 21, 413 51 91
Biuro czynne od poniedziałku do piątku w godzinach: od 9:00 do 16:00.
Data: w Pon Sty 12, 2009 11:05 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Jaskinie
Wyświetleń 31

Zobacz cały wątek

Cytat: JASKINIA KORALOWA 34 m



10 min od niej jest Studnisko - dwa razy głębsza jaskinia z pięknym ponad trzydziesto metrowym zjazdem bez kontaktu ze ścianą w bardzo dużej komnacie. (Największa jaskinia jurajska). Polecam na początek
Data: Sob 03 Cze, 2006
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Piszta co chceta
Odpowiedzi: 37
Wyświetleń 2005

Zobacz cały wątek

Diabelski pomysł... na diabelskie skały

Wójt gminy Korzenna Jan Budnik ma diabelski plan: dziką, niezagospodarowaną okolicę zamienić w atrakcyjny ośrodek turystyczny. Początek planu upatruje w zaproszeniu gości do rezerwatu Diable Skały pod Bukowcem, w rekultywacji zarośniętego stawu w Wojnarowej i w zagospodarowaniu terenów po... kopalni gliny, której jeszcze nie ma.

Po pieniądze do Unii

- Trwa właśnie rozpoznawanie złóż, które mamy na terenie gminy Korzenna pod kątem uruchomienia takiej kopalni. Gdyby na obszarze wyrobiska powstały kolejne, ładnie zagospodarowane stawy, z boiskiem i innymi atrakcjami, to mielibyśmy zalążek ośrodka turystycznego - mówi wójt Jan Budnik. - W tej chwili w gminie zarejestrowane są raptem dwa gospodarstwa turystyczne, amy mamy wszelkie warunki ku temu, aby stworzyć tutaj atrakcje, które ściągną tysiące turystów - dodaje. - Choćby rezerwat Diable Skały z jaskinią.

Problemem jest infrastruktura, którą trzeba budować od podstaw w gminie uroczej krajobrazowo, ale mało popularnej wśród turystów. Plan dotyczący tworzenia tej infrastruktury ma obmyślić specjalnie powołany zespół ludzi, którzy postanowili sięgnąć do unijnej kasy po pieniądze. W ramach pilotażowego programu Leader opracowano plan pt. "Diable Skały furtką do rozwoju lokalnego - promocja zasobów kulturowych i krajobrazowych gminy Korzenna".

Unijne wsparcie na realizację pomysłów mieszkańców Korzennej może sięgnąć kwoty 750 tys. zł. To na początek. Wójt Budnik ma nadzieję, że gdy ruszy "koło zamachowe", gospodarstwa turystyczne będą wyrastać jak grzyby po deszczu, a do gminy ściągną goście z całego kraju i z Europy.

Jak w Austrii...

- Na zaproszenie Izby Rolniczej pojechałem kiedyś do niewielkiego miasteczka w Austrii. Było tam jezioro zajmujące około trzech hektarów, dookoła którego wybudowano kompleks hotelików i pensjonatów. Na każdy weekend przyjeżdżało tam na wypoczynek około trzech tysięcy turystów. Marzy mi się podobna inwestycja w Korzennej - mówi Budnik. - Tam cała okolica ogrzewana była w ekologiczny sposób, za opał służą zrębki drewniane. My też mamy swoją plantację ekologicznego opału w postaci wierzby duńskiej - mówi. - Sześć hektarów zieleni cieszy oko w Wojnarowej. Z tamtej austriackiej miejscowości był ładny widok na Alpy. Wybudowano platformę widokową. A z naszych górek dookoła Korzennej przy ładnej pogodzie - widać Tatry. Zdaję sobie sprawę z tego, że to odległe plany i może będzie je realizowało kilku kolejnych gospodarzy gminy, ale od czegoś trzeba zacząć.

Diabla atrakcja

Bliskością rezerwatu Diable Skały chwali się sąsiednia gmina Grybów. Jako wabik dla turysty wykorzystują to miejsce samorządy sąsiedniego powiatu tarnowskiego. Malownicze skałki w okolicach Bukowca zbudowane z piaskowca zwanego ciężkowickim, to raj dla amatorów wspinaczki skałkowej, dla miłośników trudnych tras pokonywanych rowerem górskim oraz idealne miejsce dla zwykłych spacerów. W rezerwacie jest jaskinia zwana Diablą dziurą, której długość korytarzy wynosi 365 metrów, a głębokość 42,5 metry. Stanowi nie lada wyzwanie dla speleologów. Zamieszkuje ją największa w Polsce kolonia ginącego gatunku nietoperzy - podkowców małych. Na tym nie koniec atrakcji gminy Korzenna. Jest też leśny rezerwat olbrzymich sięgających ośmiu metrów cisów, z okazem którego wiek określany jest na 400 lat.

Iwona Kamieńska

A tu parę zdjęć z jaskini:
Data: 2006-04-06, 07:49
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Inne góry i pagóry
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 394

Zobacz cały wątek

Prześliczne fotki! Ze swej strony proponuję wam zwiedzić Jaskinię Domica - Baradla w Aggeteleki PN na pograniczu Słowacji i Węgier. To jest największa jaskinia w Europie, bardzo ciekawa!
Data: 2008-05-28, 05:54
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Hyde Park
Odpowiedzi: 15
Wyświetleń 553

Zobacz cały wątek

Gutmana Ala - największa jaskinia krajów nadbałtyckich
http://speleo.waw.pl/modules.php?name=N ... le&sid=297
Data: w 09 Lut 2008, 20:00
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Kopalnie, sztolnie, bunkry, lochy...
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 168

Zobacz cały wątek

Cytat:
   "Tier Breche, siedzieba Akademii od momentu jej założenia była olbrzymią jaskinią. Wysiłek niezliczonych czarodziejów, rzemieślników i niewolników przeobraził zapełniające ją ogromne stalagmity i inne formacje skalne w trzy nadzwyczajne cytadele. Na wschodzie wznosiła się piramida Melee-Magthere, gdzie Ryld i jemu podobni robili z nieopierzonych drowów wojowników. Pod zachodnią ścianą stała zwieńczona wieloma iglicami wieża Sorcere, gdzie Pharaun i jego koledzy uczyli czarodziejstwa, zaś na północy przyczaiła się największa i najbardziej imponująca ze szkół, Arach-Tinilith, świątynia zbudowana na kształt pająka o ośmiu odnóżach. Wewnątrz niej kapłanki Lolth, bogini pająków, chaosu, skrytobójców i drowów, szkoliły młode drowki, by służyły bogini, gdy nadejdzie ich kolej.
   Lecz Tier Breche, choć wspaniała, rozpatrywana we właściwym kontekście stanowiła jedynie szczegół o wiele świetniejszej sceny. Akademia mieściła się w bocznej jaskini, zaledwie wnęce otwierającej się na znacznej wysokości w ścianie naprawdę ogromnej kawerny. Główna jaskinia mierzyła dwie mile szerokości i tysiąc stóp wysokości, a całą tę przestrzeń wypełniało [b]Menzoberranzan[/b].
   Na dnie kawerny świeciły wśród ciemności błekitem, zielenią i fioletem pałace wykute, podobnie jak Akademia, z naturalnym formacji kalcytu. Fosforyzujące posiadłości wyznaczały granicę płaskowyżu Qu'ellarz'orl, gdzie osiedlili się Baenre i inne, niemal równie potężne domy dystryktu Zachodzniej Ściany, gdzie pomniejsze, lecz wciąż znaczne rodziny szlacheckie spiskowały, jak zająć miejsce mieszkańców Qu'ellarz'orlu; oraz Narbondellynu, gdzie parweniusze knuli plany wygryzienia mieszkańców Zachodniej Ściany. Jeszcze inne pałace, wykute w stalaktytach, zwisały z wyniosłego sklepienia.
   Szlachta Menzoberranzan rozświetliła swoje domostwa wewnętrznym blaskiem, aby pochwalić się ich ogromem, pełną wdzięku linią i ormamentami wyrzeźbionymi na ich ścianach. Większość płaskorzeźb przedstawia pająki i pajęczyny, co zdaniem Rylda nie było specjalnie zaskakujące w krainie, gdzie Lolth była jedynym czczonym bóstwem, ajej kapłanki sprawowały władzę zarówno w doczesnym, jak i duchowym znaczeniu.
   (...) Jeśli drow miał dobry wzrok, był w stanie dostrzec lodowate głębiny jeziora Donirgarten w wąskim, wschodnim krańcu jaskini. Na wyspie pośrodku jeziora mieszkały przypominające bydło zwierzęta o nazwie rothe i niewolne gobliny, które je pasły.
   Był jeszcze, rzecz jasna, sam Narbondel. Był to jedyny grament skały na dnie jaskini, który nie został poddany obrónce - gruba, nieregularna kolumna sięgająca aż do samego sklepienia. Na początku każdego dnia arcymag Menzoberranzan rzucał czar na jej podstawę, podgrzewając ją, aż skała zaczynała się żarzyć. Ponieważ blask podążał w górę w stałym tempie, jego postępy pozwalały mieszkańcom miasta stwierdzić, która godzina." - Richard Lee Byers, "Upadek".



Mam jeszcze jedno pytanie.
Co jest potężniejszym stworzeniem illithid, czy alhoon. Analogicznie - czy potężniejszy jest zwykły smok, czy drakolicz?
Data: Sob Lip 23, 2005 8:25 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Geografia
Odpowiedzi: 89
Wyświetleń 5806

Zobacz cały wątek

no fakt, będą cieplejsze dni to sie pobawię, zacznę od bagażnika, bo chyba tam jest największa "jaskinia zła".
Data: Czw 12 Kwi, 07 19:23
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: FORUM GŁÓWNE - tematy ogólne i eksploatacyjne
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 934